Tytuł: „Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści”
Autor: H.P Lovecraft (tłum Maciej Płaza).
Wydawnictwo : InRock/Vesper.
Niewiele osób wie, że jednym z moich ulubionych autorów gatunku grozy jest Howard Phillip Lovecraft, znany szerzej jako H.P Lovecraft. Urodziny w 1890 roku w Providence, USA zyskał sławę jeszcze za życia, lecz w jego ostatnich latach niestety popadł w niełaskę i umarł z powodu niedożywienia i raka jelita. Największą popularnością cieszą się jego opowiadania, tworzące tak zwaną „Mitologię Cthulhu”, która zawiera niesamowite historie o „strasznych bóstwach”, które niegdyś rządziły światem i czekają na odpowiedni moment, by powrócić.
Gdy na Targach Książki w Krakowie zobaczyłam „Zgrozę w Dunwich i inne przerażające historie”, musiałam mieć tę książkę. Choć nie ukrywam, byłam bardzo sceptycznie do niej nastawiona, z racji tego, że większość tłumaczeń, jakie czytałam, były po prostu słabe. Dlatego, pełna obaw, zdecydowałam się kupić tę książkę w ciemno i nie żałuję. Według mnie, jest to jeden z najlepiej przetłumaczonych zbiorów opowiadań Lovecrafta, jakie czytałam. A czytałam wiele. Opowieści, które złożyły się na ten zbiór zostały dobrane w taki sposób, że czytelnik czuje, jak ciarki przechodzą mu po plecach z każdym kolejnym zdaniem, które czyta. Jak dla mnie, właśnie tak powinny brzmieć te historie. Mroczne, przerażające, dziwne i niekonwencjonalne. Dopełnione niezwykłymi ilustracjami, oddają całkowicie klimat, jaki towarzyszy twórczości Lovecrafta.
Zapewne niewielu z was wie, ale Lovecraft inspirował i nadal inspiruje wielu twórców literatury grozy, science-fiction a także muzyków i filmowców. Jego proza nie jest dla wszystkich, to muszę zaznaczyć. Jeśli nie gustujecie w horrorach, science-fiction czy różnego rodzaju strasznych historiach, nie sięgajcie po Lovecrafta, gdyż jestem przekonana, że nie przypadnie Wam do gustu pod żadnym względem.
A skoro już mam okazję do napisania kilku słów na temat wpływu literatury Lovecrafta na naszą obecną kulturę, to najwięcej odniesień można znaleźć w ciężkich brzmieniach trashmetalowego zespołu Metallica czy w muzyce Iron Maiden.
Jeśli chodzi konkretnie o ten zbiór, to ja jestem pod ogromnym wrażeniem warsztatu pana Macieja Płazy, który, jak już wspomniałam na początku, oddał klimat tych opowieści. I jeśli i Wy lubicie się bać, czytając, to zapraszam Was do zapoznania się z twórczością Lovecrafta.
Podsumowując, polecam serdecznie. Lecz tak, jak wspominałam, Lovecraft ma bardzo specyficzny warsztat. Nie jest to tak zwana „lekka” literatura i zdecydowanie nie jest to proza dla wszystkich. Trzeba się do niego przekonać, a jeśli jesteście fanami horrorów, to pewne będzie wam troszeczkę łatwiej. Mnie osobiście urzekł sposób, w jaki Lovecraft tworzy swój świat i swoje potwory. I zawsze będzie dla mnie niedoścignionym mistrzem swojego gatunku.
Pozdrawiam niedzielnie,
Meg.
Jakby cię taka zielona buła nie namówiła, dalej byś jojczyła, że cię kusi :v
PolubieniePolubienie