Bez kategorii

#Episode 388: „Dracul” czyli Bram Stoker jako Van Helsing i powrót do korzeni gotyckiego horroru.

Tytuł: ” Dracul”

Autor: Drace Stoker, J.D. Barker.

Liczba stron: 539

Wydawnictwo: Czarna Owca.

„Jestem głęboko przekonany, że nie należy wątpić w prawdziwość opisanych tu wydarzeń. jakkolwiek niewiarygodne i niepojęte mogłyby się one z początku wydać. – Bram Stoker, „Dracula” Fragment niedawno odkrytej oryginalnej przedmowy usuniętej przed publikacją. ”

„Usłyszałem dziwny, przeszywający śmiech, o brzmieniu szklanego dzwoneczka – to był jej głos- wciąż przyprawia mnie o dreszcze, bo nie należał do człowieka. – Bram Stoker, „Makt Myrkranna”.

Jest rok 1896. Dwudziestoletni Bram Stoker przygotowuje się do starcia z bestią. Uzbrojony w lustra, krucyfiks i strzelbę, czeka na atak. To będzie bardzo długa noc…

Historia, którą opowiadają nam Drace Stoker i J.D Barker porywa od pierwszych stron. Choć tempo opowieści nie jest zawrotne, to sam klimat sprawia, że nie możemy oderwać się od lektury. Ciekawym zabiegiem, jaki dokonali obaj autorzy, jest umieszczenie jako głównego bohatera… Autora oryginalnej powieści o hrabi Drakuli. Myślałam, że taki zabieg to kompletny niewypał i że znów dostanę historię, którą zdążyłam już poznać wiele lat wcześniej i która obudziła we mnie miłość do powieści gotyckich, zwłaszcza tych, które opowiadają o wampirach. Jednak moje przeczucia okazały się bardzo mylne. Dostałam świetnie poprowadzoną historię o mężczyźnie, borykającym się przez całe życie z różnymi demonami, który postawił sobie za cel swojego życia, rozwikłanie wszystkich dziwnych zdarzeń, jakie działy się wokół niego niemal od momentu narodzin. Niesamowita kreacja bohaterów, zapadające w pamięć sceny jak bijące serce w prosektorium czy spadająca z sufitu „ciocia” sprawiają, że „Dracul” to idealna powieść dla wszystkich fanów zarówno horrorów, jak i dobrych thrillerów.

Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak wiele pracy zostało włożone w tę powieść i jak dobrze autorzy poradzili sobie z ogarnięciem setek stron zapisków Brama Stokera, który obsesyjnie zapisywał wszystko, czego doświadczał. To też dało twórcom bardzo dużo pomysłów, dzięki którym mamy teraz porywającą powieść, która śmiało może konkurować z oryginalną historią.

Muszę jednak zaznaczyć, że nie jest to powieść dla każdego. Jeśli ktoś nie lubi książek w narracji pierwszoosobowej i formie dziennika, to „Dracul” może okazać się kompletnie nietrafiony.

Poza tym, polecam serdecznie. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że jest jedna z najlepszych powieści, jakie przeczytałam w tym roku.

Z czytelniczym adieu,

Meg.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s