Bez kategorii

Episode #399: „Bez ciebie to nie święta” Beth Reekles, czyli brytyjska, świąteczna opowieść.

Autor: Beth Reekles.

Tytuł: „Bez ciebie to nie święta”

Wydawnictwo: Insignis

Liczba stron: 276

„Najnowsza powieść autorki bestsellerowego „The Kissing Booth”. Eloise ma obsesję na punkcie Bożego Narodzenia. Zajmuje ją wszystko, co jest związane ze świętami: układa playlistę, na której rządzi Michael Bublé, organizuje jasełka w szkole, przygotowuje prezenty. Jest tak wspaniale, że nawet gburowaty sąsiad jej tego nie zepsuje.
Zupełnie inaczej wygląda życie jej siostry bliźniaczki Cary: przygotowuje się do awansu i jest prawdopodobnie zbyt zajęta pracą, by przyjechać na Boże Narodzenie. Rzeczywiście planuje na ten wolny czas pracę, chce też jednak dowiedzieć się, jakie sekrety jej pozornie idealny chłopak może przed nią skrywać.
Siostry bliźniaczki były kiedyś ze sobą blisko związane, ale odkąd Cara przeprowadziła się do Londynu, wszystko się zmieniło. Tylko że Eloise jeszcze się nie poddaje, a Cara, otrzymując przepiękną kartkę świąteczną, nie może oprzeć się oczarować magii białych świąt Bożego Narodzenia… czyż nie? Czy to zbyt wiele, prosić o idealne święta?
Oczywiście historia nie byłaby kompletna bez romansu: historie miłosne dotyczą sąsiada Eloise, czyli wiecznie pochłoniętego rozmyślaniem Jamiego Darcy’ego, i „Pana Idealnego” George’a, który ukrywa przed Eloise kilka tajemnic Cary.”

Zwykle nie czytuję książek z klimatem Bożego Narodzenia. Jakoś nigdy nie byłam do nich specjalnie przekonana. Postanowiłam jednak dać szansę historii, którą opowiedziała Beth Reekles, którą znam z jej wcześniejszych powieści. Jest to jedna z nielicznych stricte młodzieżowych autorek, jakie czytuję, dlatego też postanowiłam sprawdzić czy historia miłosno-świąteczna też będzie przyjemna w jej wykonaniu.
I nie zawiodłam się. Ta książka była tym, czego mi było trzeba. Angielski klimat zimowego Birmingham, dwie kompletnie różne od siebie dziewczyny, wredny chłopak i trochę brytyjskiego humoru, sprawiło że „Bez ciebie to nie święta” było dla mnie przyjemną lekturą. Nie tylko ze względu na klimat ale też dzięki temu, że autorka w bardzo ciepły sposób opisała relacje rodzinne, jakie każdy z nas chciałby mieć.
Nie jest to typowy zimowy romans ale ma w sobie coś fajnego, co może przypaść do gustu nawet tym, co tego typu książek nie czytają.

Z czytelniczym adieu,

Meg.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s